Blog jako archiwum wydarzeń i przestrzeń wymiany doświadczeń

Niniejsza strona powstały w celu prowadzenia komunikacji związanej z praktyką zazen w ramach sanghi OneDropZen Polska, strona stanowi również platformę archiwizująca informacje o wydarzeniach związanych z praktyką w międzynarodowej grupie ODZ oraz przestrzeń wymiany mądrości i doświadczeń płynących z praktyki. Sekcja Blog pozwala każdej z praktykujących osób na dostęp do artykułów i publikację treści. Jeżeli jesteś zainteresowany tym by podzielić się swoim doświadczeniem czy refleksją w formie artykułu prosimy o kontakt. Twórcą, administratorem strony i treści w niej zawartych jest Seigen Szymon Olbrychowski.
Sangha

Sangha

środa, Sierpień 6, 2025

Kiedy siadamy do zazen, nie robimy nic szczególnego. Po prostu siedzimy. Po prostu oddychamy. Każdy podchodzi do tej czynności eksplorując różne praktyki, rozwijając je zgodnie ze swoimi możliwościami. Czas płynie. Czasem boli. Czasem jest nudno. Czasem umysł zaczyna marzyć o filiżance herbaty albo o tym, co trzeba jeszcze załatwić po sesshin. A czasem siedzi.

A jednak – coś się dzieje.

Zen nie polega na budowaniu jakiegoś specjalnego stanu umysłu. Nie chodzi nawet o to, żeby poczuć się spokojnym czy doświadczyć czegoś wyjątkowego. Chodzi o to, żeby nauczyć się kontynuować bycie tu, teraz. Nie uciekać, nie wymyślać niczego innego, tylko po prostu być. To jest cała sztuka. Ale to po prostu dla naszych umysłów okazuje się nie być takie łatwe. Używamy zatem i rozwijamy praktykę, która uspokaja, oczyszcza i zaprasza nasz umysł, by wraz z naszym ciałem też usiadł.

Siedzimy razem. Naprzeciw siebie. Każdy zajęty własnym umysłem, własnymi myślami, własnymi oporami, we własnej praktyce. Ale w rzeczywistości – nie ma podziału. Każdy z nas czuje to samo – ból, znużenie, zmaganie się. Każdy z nas doświadcza chwili, w której umysł podpowiada: “Już wystarczy.” to jest tak samo wspólne jak owoc praktyki zen czyli samadhi, w którym to wszystko ustaje.

Gdy podnosisz wzrok a naprzeciwko ciebie ktoś siedzi absolutnie nieruchomo. Nie wiesz jak to robi. Może nie odpuszcza. Może też czuje ból. Może też ma dość. A jednak siedzi. I wtedy coś się zmienia – nie jest to coś wielkiego, żadna mistyczna chwila. Po prostu – siedzisz dalej. I nagle też możesz tego dotknąć. Tak właśnie działa sangha.

Yamada Mumon Roshi opowiadał, że na swoim pierwszym sesshin chciał zrezygnować. Był zmęczony, rozdrażniony, pełen wątpliwości. Ale naprzeciwko niego siedział starszy mnich – całkowicie obecny, niewzruszony, nieustępliwy. I to wystarczyło. Nie musiał mówić nic. Jego siedzenie było wszystkim. Coś w Mumonie pękło – może duma, może opór, może chęć ucieczki – i wtedy też do niego to przyszło.

Nie ma tu wielkiej tajemnicy. Po prostu jesteśmy razem. Tak samo jak w codziennym życiu. Może w zazen jest to bardziej oczywiste, ale przecież tak samo jest w relacjach z ludźmi, w pracy, w rodzinie. Widzimy, jak inni utrzymują obecność chwili, jak wracają do rzeczywistości, zamiast dać się ponieść frustracji czy niepokojowi – i nagle my też możemy to zrobić.

W praktyce zen, tak samo jak w życiu, nie idziemy sami. W każdej chwili, nawet gdy wydaje się, że jesteśmy zupełnie sami ze swoją trudnością, ktoś gdzieś także siedzi, także oddycha, także zmaga się z tym, co jest. To wystarczy.

Zen to nie słowa. To nie filozofia. To siedzenie aż wszelkie iluzje spłyną do ziemi. Siedzimy razem, patrzymy na siebie, słuchamy dźwięku oddechu, ciszy między dźwiękami. I w tej ciszy, gdzieś pomiędzy ja a ty, znika wszystko, co zbędne.

Sangha w Szczecinie to po prostu grupa ludzi, którzy siedzą razem. Ale właśnie to “po prostu” jest największą mocą. Dziś w zendo 26 osób. Zapraszamy do wspólnej praktyki w każdą niedzielę 18:00-20:00.

Seigen

Szukaj